Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
42 posty 34 komentarze

Złoty pociąg

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Cała Polska mówi o złotym pociągu. Czy faktycznie może w nim być jeszcze złoto?

W ostatnich dniach cała Polska żyje informacją o znalezieniu niemieckiego pociągu z okresu drugiej wojny światowej pod Wałbrzychem. Media pełne są informacji o tym znalezisku. Jest podejrzenie, że w pociągu znajduje się złoto. Oczywiście pociągi ze złotem to żadna nowość  w Polsce. W roku 1971 w ramach akcji "Żelazo" przywieziono do Polski:
"sto kilogramów złota, głównie biżuterii, dużo drogich kamieni oraz kilkaset kontenerów ze srebrem, a także luksusowa odzież, zapalniczki itd. Część majątku została przejęta przez wywiad już na granicy, a później dzielona w siedzibie bezpieki na Rakowieckiej w Warszawie."
Oczywiście ślad po kosztownościach zaginął. Ale tym razem ma to być poniemiecki, taki nazistowski pociąg ze złotem. 

A jak go odkryto?

Newsweek Polska podaje, że:

„Według przekazanych na konferencji informacji wieść o położeniu składu przekazała na łożu śmierci osoba, która brała udział w ukrywaniu pociągu. Informacja była przekazana ustnie przez osobę, która. Na łożu śmierci ta osoba wskazała miejsce ze szkicem. - Według mojej wiedzy po wojnie nikt tam nie dotarł - mówi Żuchowski.”

Na taką informację od razu zareagowali Żydzi. Jak podaje portal niezalezna.pl:

„Światowy Kongres Żydów zaapelował do polskiego rządu, by wszelkie rzeczy należące do Żydów, które znajdują się w tzw. Złotym Pociągu, zostały zwrócone potomkom prawowitych właścicieli.”

Oczywiście na tym nie poprzestali. Portal telewizjarepublika.pl pisze:

„Jednak ciekawsze jest uzasadnienie, które pojawia się w oświadczeniu. Sugeruje się w nim polską odpowiedzialność za cierpienia, jakich doznali Żydzi w czasie zorganizowanego przez Niemców Holokaustu.
W przypadku gdy nie będzie można znaleźć właścicieli zrabowanych kosztowności, całe złoto i znalezione rzeczy należące do żydowskich rodzin lub firm powinny być spożytkowane dla polskich Żydów, ponieważ Polska nigdy nie wynagrodziła im cierpień i strat materialnych, jakich doznali w czasie Holokaustu – czytamy w oświadczeniu Światowego Kongresu Żydów.”

Komu ma przypaść skarb informuje portal wpolityce:

„Komu przypadnie cenne znalezisko, wyjaśniał generalny konserwator zabytków na antenie Radiowej „Jedynki”.

Analiza naszych prawników jednoznacznie stwierdza, że - jeśli nie pojawią się osoby, które będą mogły udowodnić swoje właścicielstwo - pociąg i jego zawartość będzie własnością skarbu państwa
— wyjaśnił Piotr Żuchowski.”

Ten Żuchowski w pokrętny sposób powiedział, że wszystko przypadnie Żydom. Wszyscy co trochę liznęliTalmud wiedzą, że:

„Goim,  jako niewolnicy, bydlęta służące synom Izraela, należą do żyda życiem swojem i majątkiem. "Życie jego (goja) jest pozostawione (tzn. w ręku żyda), o wiele bardziej jego mienie."  Jest to zasadniczy pewnik rabinów. Zupełnie bezkarnie może więc żyd zabierać chrześcijanom rzeczy do nich należące, w każdy sposób: oszustwem i podstępem; i nie należy mówić, że kradnie, czyniąc w ten sposób, lecz że odzyskuje, co jest jego.”

talmudyczny traktat Baba batra 54b jasno stwierdza:

"Wszystkie majętności gojów są jakby opuszczone; kto je pierwszy zabiera, ten jest ich panem."

Pani premier Ewa Kopacz jakby potwierdziła te przypuszczenia, bo cytowany powyżej portal wpolitycedalej pisze:

„A Ewa Kopacz, zapytana o stanowisko Polski wobec pojawiających się roszczeń, wolała całą sprawę obrócić w żart.
Jeszcze tego pociągu nie mamy, ja też czekam na ten pociąg
— stwierdziła.
Premier dodała, że jeśli pociąg rzeczywiście zostanie odnaleziony, to „będziemy się zastanawiać, co z nim zrobić”.”

Ona już tam doskonale wie co robić, jeśli złoto faktycznie zostanie znalezione. Nie mówi, bo Platforma Obywatelska mogłaby nie wejść do sejmu po takiej wypowiedzi, a wybory tuż tuż.  

Ponoć po pociąg wyciągają swe brudne łapska i Rosjanie i Niemcy. Niemcy pewnie będą mogli dostać już opróżniony pociąg, bo prawdopodobnie należy do Deutsche Bahn. 

Już dzieli się skórę na niedźwiedziu, który po lesie hasa. Pociągu jeszcze nikt nie widział.

Skąd o min wiadomo?

Ponoć od osoby, która na łożu śmierci się przed kimś wygadała. Coś mi się wierzyć nie chce, bo jak wiemy istniały po wojnie tajne organizacje wspierające Niemców umoczonych w zbrodnie, którzy tajemniczo przenieśli się w różne częściach świata, gdzie toczyli spokojne życie. Jedną z takich organizacji byłaOdessa, o której Wikipedia pisze:

„ODESSA (niem. Organisation der ehemaligen SS-Angehörigen, Organizacja Byłych Członków SS) – założona pod koniec II wojny światowej z inicjatywy Heinricha Himmlera oraz byłych oficerów SS tajna siatka konspiracyjna, mająca na celu pomoc zbrodniarzom wojennym w ucieczce przed ścigającymi ich aliantami oraz zapewnienie im bezpiecznego życia po wojnie.

ODESSA dysponowała majątkiem oraz międzynarodowymi powiązaniami politycznymi. Działała w Niemczech, Egipcie, Argentynie, Włoszech oraz Szwajcarii. Z jej pomocy korzystali nazistowscy zbrodniarze wojenni tacy jak Adolf Eichmann, Josef Mengele, Franz Stangl, Klaus Barbie, Erich Priebke oraz ochotnicy walczący u boku armii niemieckiej na froncie wschodnim.

Członkowie ODESSY jeszcze pod koniec wojny zajmowali się ukrywaniem złota i kosztowności zrabowanych przez Niemców w czasie wojny. Uważa się też, że organizacja ukryła złoto Deutsche Banku, na którego trop wpadli alianci, kiedy znaleźli wiele sztabek złota w lasach na terenie Bawarii i Tyrolu.”

Takich organizacji z pewnością było więcej. Na przykład o transferze Niemców i ich życiu w Ameryce Południowej opowiada Krzysztof Mika w filmie z serii Enigma pt. „Tajna stolica nazistów po wojnie”.   

Ponoć nawet Hitler miał się przedostać do Ameryki Południowej i dożyć sędziwego wieku 95 lat w Brazylii. 

Jak widać, organizacje te działały bardzo sprawnie korzystając ze zrabowanych bogactw. Prawdopodobnie organizacje te działają do dziś i mają się bardzo dobrze. Więc nie ma takiej możliwości, żeby członek jednej z nich zdradził komuś spoza grupy wtajemniczonych, gdzie znajduje się ukryty skarb. Stąd wniosek, że osoba, która poinformowała o miejscu, gdzie znajduje się pociąg należy do takiej tajnej organizacji nazistowskiej, lub została przez takową organizację wynajęta. 

Gazety i portale internetowe informują, że Niemcy, już od lat 50tych ubiegłego wieku, dość swobodnie buszują sobie po ziemiach polskich w poszukiwaniu skarbów. W ostatnich latach jest to zjawisko dość częste o czym informują gazety. Gazeta Wrocławska opisuje takie zdarzenia:

„Podgórskie wsie są oblegane przez Niemców. Szukają tu cennych pamiątek po dziadkach. Niemieckich poszukiwaczy widują także w innych miejscowościach. - Pojawiają się niedaleko naszych wykopalisk - relacjonuje Zbigniew Prus, który razem z Władysławem Podsibirskim od kilku lat poszukują skarbów. Te mają ponoć być ukryte we wnętrzu góry Sobiesz koło Piechowic. - Próbują ryć w ziemi, ale nieczęsto coś znajdują. Bo prawdziwe skarby są ukryte głęboko - przekonuje Prus. Niemców widują też mieszkańcy Chromca, Antoniowa i Lwówka Śląskiego. Kopali w szczerym polu. Czy coś znaleźli, nie wiadomo, bo znaleziska zabierają ze sobą, a polskich służb ochrony zabytków o nich nie informują. - Nie mieliśmy jakichkolwiek zgłoszeń o takich poszukiwaniach - mówi Wojciech Kapałczyński, kierownik jeleniogórskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.”

Fakt pisze:

„Trzy skrzynie pełne dokumentów na temat zbrodniarzy z SS znaleźli w Polsce poszukiwacze skarbów z Niemiec. I co? I zabrali to wszystko z sobą. Tymczasem te dokumenty warte są fortunę. Za ukrycie informacji o nazistowskiej przeszłości wielu bogatych niemieckich emerytów może zapłacić tysiące euro. Dokumenty miały tez olbrzymią wartość historyczną. Teraz szuka ich IPN i prokuratura, bo to cenne znalezisko mogłoby oczywiście pomóc w skazaniu jeszcze żyjących zbrodniarzy”

Te przykłady pokazują, że Niemcy bez skrępowania operują w Polsce i nie maja żadnej potrzeby informowania polskich władz o swoich znaleziskach. Tym bardziej potężne organizacje nazistowskie, dysponujące olbrzymim kapitałem, nie miałyby takiej potrzeby, gdyby chciały wywieźć z Polski  np. pociąg pełen złota. W latach 70tych ubiegłego wieku bracia Janoszowie zrobili coś takiego przewożąc pociąg pełen kamieni i metali szlachetnych z Niemiec Zachodnich do Polski, to Niemcy nie potrafiliby powtórzyć takiej sztuki w drugą stronę? 

Zaraz po wojnie Armia Czerwona poszukiwała skarbów poniemieckich i jest mało prawdopodobne, żeby taki pociąg uszedł jej uwadze. Być może Rosjanie go znaleźli i opróżnili. Sam pociąg zostawili na starym miejscu. Obecnie Niemcy przyjechali po złoto i bardzo się rozczarowali, więc dlatego poinformowali Polaków o takim pociągu. Inna możliwość jest taka, że Rosjanie nie znaleźli tego pociągu, a Niemcy systematycznie rok w rok opróżniali pociąg ze złota. Teraz jest pusty i nikomu niepotrzebny, więc można polskim frajerom zdradzić gdzie się znajduje. Innej możliwości raczej nie ma. Chyba tylko taka, że Niemcy uznali, że przegrali II wojnę światową i Śląsk nigdy już nie wróci do Niemiec. Ale to jest bardzo wątpliwe zważywszy na to, że jak wszystko wskazuje, Niemcy po stu latach wygrały I wojnę światową. Więc mają szansę po stu latach wygrać i drugą wojnę światową, więc złota na 100 % nie pozbywaliby się. 

Podsumowując można przypuszczać że odkryty pociąg nie zawiera nic cennego.

KOMENTARZE

  • Złoto przekazać Żydom z Polski
    W całości.
    Najpierw - ogłosić spis ludności żydowskiej, która będzie mogła brać udział w podziale.
    Podzielić po równo i przekazywać na granicy państwa wraz z podziękowaniem za pobyt w Polsce.
    Bez prawa powrotu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:01:31
    Po zastanowieniu: nie całość, a połowę.
    Tę drugą - trzymać jako depozyt. Bo może nie wszyscy od razu się ujawnią.

    A wtedy sukcesywnie.
  • @ Juz w teren ruszyły wycieczki rodzinne. Wojsko zabezpiecza teren.
    Z ostatniej chwili: Do Wałbrzycha jadą żołnierze by zabezpieczyć miejsce, w którym ma być ukryty "złoty pociąg". Teren zostanie ogrodzony, żołnierze będą też go pilnować.

    Do tej pory miejsce, gdzie ma znajdować się pociąg nie było zabezpieczone, dziś nie brakowało tam ludzi. 61 kilometr trasy Wrocław - Wałbrzych był jak deptak, oprócz eksploratorów pojawiały się tam rodziny z dziećmi i turyści. Mimo apelu Generalnego Konserwotora Zabytków by nie próbować szukać pociagu na własną rękę, bo może być to niebezpiecznie, na miejscu przez cały dzień pojawiali się ludzie.

    W niedzielę teren zostanie ogrodzony przez żołnierzy, którzy właśnie jadą do Wałbrzycha. Teren będzie też pilnowany 24 godziny na dobę - pełna mobilizacja.

    http://walbrzych24.com/1-wiadomosci/22868-wojsko-obstawi-teren-gdzie-jest-loty-pociag
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:01:31
    Tylko najpierw należy w mendiach ogłosić te nazwiska !
  • @provincjał 09:36:15
    Oczywista oczywistość; przecież nie można przekazać skarbu w ręce osób podszywających się.
    Myślę, że sprawdzenie do 3 i 4 pokolenia wstecz.
  • ...
    "Teraz jest pusty i nikomu niepotrzebny, więc można polskim frajerom zdradzić gdzie się znajduje. Innej możliwości raczej nie ma. "

    Alez jest.

    Takim pociagiem mozna rozegrac niezwykla partie w miedzynarpdowej polityce.
    Dajesz cynk o pociagu...a media ppdejmuja temat w przewidywalny sppsob pompujac wyimaginowane o zekiwania.
    Caly swiat sie nieco rozemocjonuje, chocby na chwile...wystarczajaco zeby temat zaistnial w swiadomosci szerokiej, miedzynarodowej publiki.

    Pozniej, transmisje z przebiegu wydobywania pociagu na swiatlo dzienne I brak cennego ladunku...jak zauwazasz...co jest pretekstem, dobrym pretekstem do oskrzen Polski o kradziez mienia narodu wybranego...ot taki kolejny cios dla naszego narodu ktpry po 'polskich obozach zaglady' systematycznie buduje konkretny wizerunek naszego kraju...niezbedny ze strategicznego punktu widzenia...
  • Pan eonmark, 10:36:51
    Może coś w tym jest.
    Niebawem jesień.

    muzyczka:

    http://youtu.be/AHWLVxg8MxA

    pozdrawiam
  • @eonmark 10:36:51
    Sądząc po niezwykłej silę z jaką wybuchł temat złotego pociągu w mediach światowych oraz miejscowych można się już domyślać po opadnięciu nieco emocji, że sprawa jest pomyślana jako rozgrywka polityczna przeciwko wizerunkowi Polski.
  • Bzdury. Nie ma żadnego złota. Jest złom stalowy.
    Bzdury. Nie ma żadnego złota. Jest złom stalowy.
  • @Galopujący Renifer 12:11:18
    Oj tam, oj tam.

    Kiedyś grajek wyprowadził szczury z miasta, a potem i dzieci; jest okazja do wyprowadzenia Żydów - pójdą za tą muzyką.
  • @Galopujący Renifer 12:11:18
    ..złom jest teraz na wagę złota...zbieracze złomu są o tym święcie przekonani :)))pozdr
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:01:31
    chytryś pan jest i przebiegły :))he he

    spis ludności żydowskiej, to bardzo dobry pomysł, na dźwięk złota une potrafią wypełznąć nawet spod ziemi...spisać, złoto przekazać i kopa w rzyć...

    ...bardzo mi sie podoba ten pomysł...podstępem sukinsynów...nie żałować złota z pociągu...odrobimy to w rok :))pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:51:41
    ...proponowałbym za część tego złota kupić pieczonych prosiaków od Witaszka, aby koszerny test zaliczyć...kto się będzie brzydził soczystym prosiaczkiem, temu sztabkę złota i wilczy bilet :))
  • @Amarant 11:04:30
    za tydzień referendum...myślę, ze tydzień wystarczy na wyjechanie pociągiem z jaskini...po referendum media erewań podadzą, że to nie pociag, a drezyna i nie ze złotem, tylko podkładami kolejowymi :))pozdr
  • @Krzysztof J . Wojtas Do 10 tego pokolenia potrafią się...
    geny żydowskie przejawiać podobno, tak kilka razy czytałem.
  • to nie wiecie?
    wagony są wypełnione puszkami z cyklonem b, jestem za tym aby całość wysłać do centrali światowego kongresu obrzezanych.
  • Gdzie jest pociąg?
    Dzisiaj sobie czytam na stronie "Faktu", że wiedzą gdzie jest pociąg.
    http://www.fakt.pl/wydarzenia/trwaja-poszukiwania-pociagu-ze-skarbami,artykuly,569748.html

    No to wyciągam z półki książkę Joanny Lamparskiej "Tajemice ukrytych skarbów" z 1995 roku i szukam informacji o tym pociągu. Na stronie 142 czytam:
    "Zamaskowany tunel do którego wjechał pociąg znajduje się dokładnie na 61 kilometrze linii Wrocław–Wałbrzych – opowiada – W tym miejscu znajdował się rozjazd i rozpoczynał boczny tor prowadzący do tunelu. Tunel prowadził aż do podziemi Książa".

    Dalej świadek mówi, że tunel biegnie z poziomu 325 do 350. Twierdzi, że jest tam dodatkowy tunel z poziomu 375 na 350. Te dwa tunele miały się zbiegać w jednym miejscu tworząc podziemny dworzec i tam miał stać ten pancerny pociąg. Miał składać się z wagonu osobowego, i dwóch obitych blachą wagonów towarowych. Skład ciągnęly dwie spalinowe lokomotywy, mimo, że linia była zelektryfikowana. Co miało być w pociągu? Podobno niebezpieczne gazy bojowe. A pojemniki mogły skorodować i są niebezpieczne. Wejście do tunelu zostało zamaskowane przez hitlerowców. Jednak po cyklu artykułów na ten temat zgłosiły się do autorki dwie pani mówiąc, że w 1947 wchodziły do tego tunelu. Nie zapuszczały się daleko, widziały tory, w środku maja był tam śnieg.
  • Ruszyło urabianie ....Komu powinniśmy oddać "Złoty pociąg"?
    Super TV i ...link:

    http://tv.se.pl/wiadomosci/komu-powinnismy-oddac-zloty-pociag,10150/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031